Import z Chin

Handel zagraniczny z Chinami. Jak prowadzić import z chin, aby odnieść sukces? Wszystko, co importer wiedzieć musi.

Import dla zielonych

Podstawy Importu. Jak zacząć przygodę z importem / Jak krok po kroku bezpiecznie importować towary z Chin i UE?

Wiadomości

Wiadomości ze świata importu / informacje na temat handlu międzynarodowego w XXI wieku. Bądź na bieżąco!

Problemy z Importem

Jak sobie radzić z problemami w Imporcie? Opisane problemy z dziedziny importu oraz jak ich unikać.

Chiny

Chiny24.com – Portal poświęcony współczenym Chinom. Codzienne wiadomości, ciekawostki, informacje z chin i o chinach.

Start » Import, Import dla zielonych

Co to jest IMPORT?

Dodane przez dnia 19 sierpnia 2011 – 13:47Brak komentarzy | 6 005 views

Słowo "import" – jak często mogę zauważyć – stosowane jest regularnie bez właściwego zrozumienia terminu, który za słowem  tym się kryje. Na forach internetowych roi się od wpisów typu: "Hej, zaczynam właśnie swoją przygodę z importem z Chin. Ściągam od jednego dostawcy tablet i nie wiem czy będę musiał zapłacić za to cło, ściągam dla siebie i nie mam działalności". Zakup jednego tableta (czy dowolnie innego produktu), przez osobę fizyczną, nawet z Chin, dostarczonego  nawet za pośrednictwem kuriera nie jest importem. Dlaczego?

Pod pojęciem import zwyczajowo rozumie się przywóz dóbr materialnych i niematerialnych z zagranicy (towarów, usług). Etymologia słowa pochodzi z języka łacińskiego – importare – wwozić.

Definicja importu sformułowana przez Główny Urząd Statystyczny brzmi: Import – dostarczanie towarów z zagranicy niezależnie od sposobu ich wprowadzenia na terytorium ekonomiczne kraju.

Ta definicja może być źródłem całego nieporozumienia. Chociaż nie sądzę, aby początkujący importerzy zaglądali na strony GUS celem uzyskania jakichkolwiek informacji. Ale lakoniczność tej definicji odpowiada powierzchowności z jaka kwestię importu traktuje się powszechnie. "Sprowadzam (wwożę) coś z zagranicy, zatem jestem importerem", rzec by można powołując się na definicję GUS. Tymczasem wystarczy pobieżnie przejrzeć przepisy krajowe i unijne, żeby stwierdzić, że sprawa nie jest tak prosta.

Import (z łac. in "do" + portare "nieść") – przywóz towarów, usług lub kapitału z zagranicy w celu wykorzystania ich na rynku wewnętrznym (krajowym). Innymi słowy, zakup towarów i usług produkowanych za granicą, prościej: przywóz czegoś spoza granic obszaru celnego. Zazwyczaj obszarem tym jest terytorium państwa, ale na przykład dla krajów należących do Unii Europejskiej import dotyczy zakupu towarów lub usług w krajach spoza Unii Europejskiej – brzmi definicja podawana na jednym z popularnych portali internetowych.

import 1

I ciągle nic nie wiemy. Dlaczego? A to dlatego, że definicja importu jak i pojęcie importera nie są przez obowiązujące nas wszystkich przepisy przedstawiane wprost. I już sam ten fakt może być dowodem na to, że zarówno  termin import jak i importer nie są terminami, które dają się zamykać w jednym króciutkim zdaniu – definicji.

Chociaż określenie import kojarzy się z handlem międzynarodowym, a co za tym idzie z zagadnieniami z zakresu prawa celnego, należy uzmysłowić sobie, że pojęcie to nie jest definiowane na gruncie przepisów związanych z postępowaniem celnym, a co więcej, ani krajowe ani unijne akty prawne nie posługują się takim wyrażeniem. Import stanowi pojęcie przede wszystkim z zakresu prawa podatkowego i odnosi się do zagadnień związanych z powstaniem obowiązku zapłaty podatku od wartości dodanej (VAT). Podstawowym aktem prawnym odnoszącym się do importu towarów jest ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (zwana w skrócie "ustawą VAT"). Posługuje się ona swoistą definicją importu, stworzoną na potrzeby prawa podatkowego. Art. 2 pkt 7 ustawy definiuje import jako przywóz towarów z terytorium państwa trzeciego na terytorium kraju.

import 1

Import nie istnieje bez importera. A ten oczywisty związek pozwala nam nareszcie znaleźć ostateczną odpowiedź na pytania:

1. Co jest faktycznym importem?

2. Kto jest faktycznym importerem?

Kodeks Cywilny, w odróżnieniu od pozostałych aktów prawnych, definiuje importera wprost.

Zgodnie z art. 4495 § 2 K.C. importerem jest podmiot, który w zakresie swojej działalności gospodarczej wprowadza do obrotu krajowego produkt pochodzenia zagranicznego. Aby dana osoba mogła być uznana za importera w świetle przepisów Kodeksu Cywilnego, wprowadzenie towarów do obrotu krajowego musi odbywać się w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Przesłanka ta zawęża zakres podmiotowy definicji, odnosząc ją jedynie do uczestników profesjonalnego obrotu gospodarczego.

Pojęcie to wyklucza zatem z grona podmiotów mogących być uznane za importera osoby fizyczne i instytucje, które nie prowadzą działalności gospodarczej nawet, jeżeli wykonywałyby opisane czynności.

Tak więc, bazując na obowiązujących w naszym niewątpliwie pięknym kraju przepisach, a nie na własnym widzimisię mogę uprzejmie poinformować:

1. Nie jest importerem osoba fizyczna nie prowadząca działalności gospodarczej.

2. Nie jest importem zakup jednej, czy wielu sztuk dowolnego towaru dokonany przez osobę fizyczną od sprzedawcy z dowolnego miejsca poza granicami RP i UE. To po prostu zakup. Identyczny z zakupem w sklepie osiedlowym, lub na Allegro.

Import dotyczy wyłącznie uczestników profesjonalnego obrotu gospodarczego, czyli osób prowadzących działalność gospodarczą, spółek cywilnych, spółek z ograniczona odpowiedzialnością, akcyjnych, komandytowych, jawnych, a co jeszcze ważniejsze wiąże się z obowiązkiem podatkowym. A ponieważ nasze państwo potrzebuje pieniędzy w każdej ilości będzie poprzez swoje organa takie jak urząd celny lub urząd skarbowy ściągać każdy grosz, który ściągnięty być powinien. Dlatego też chętnie posłuży się definicją Głównego Urzędu Statystycznego (wbrew zapisom Kodeksu Cywilnego). Teoretycznie taka postawa fiskusa powinna mile połechtać ambicje "niby importerów". Mam jednak jakieś silne wewnętrzne przekonanie, że nie łechce. Pewnie dlatego, że fiskus każe sobie zaraz za takie łechtanie płacić. I cło, i VAT, i cokolwiek by tam jeszcze można było dorzucić.


Leszek Ślazyk


Bibliografia:

  • www.gus.pl;
  • Ewa Banderska "Pojęcie importu towarów w ustawodawstwie polskim i unijnym", Monitor Prawa Celnego i Podatkowego, KWIECIEŃ NR 4 (153)/2008;


______________________________________________________

Copyright © Leszek Ślazyk. Wszystkie prawa zastrzeżone. Przedruk, kopiowanie i wykorzystywanie powyższego tekstu jak i jego fragmentów bez zgody autora jest zabronione.

Skomentuj!

Dodaj poniżej swój komentarz lub pozostaw trackback ze swojej własnej strony www. Możesz również zaprenumerować treść komentarzy przy pomocy RSS.

Wykaż kulturę: dbaj o przejrzystość wypowiedzi, pisz na temat, nie spamuj.

Możesz użyć poniższych tagów HTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Blog umożliwia wyświetlanie avatarów z serwisu Gravatar.com. Aby być rozponawalnym, zarejestruj się na Gravatar.